Rekin-i-baran-Biernat-300dpi-337x535

 

 

„Rekin i Baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów”

Autor: Marta i Adam Biernat

Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie

Data wydania: 24 maj2017

Liczba stron: 319

 

 

 

 

* Opis książki:

Czy słyszeliście o uwielbieniu Islandczyków dla festiwalu Eurowizji i basenów na świeżym powietrzu, zbieractwa i robótek na drutach, zaklętych miejsc oraz zwariowanych upodobań kulinarnych?

Czy chcecie dowiedzieć się, dlaczego dawniej islandzcy rybacy wkładali do butów pazury czapli, do drzwi nie należało pukać więcej niż trzy razy, a własnej kołdry trzeba było pilnować jak oka w głowie? I czemu brzemienne kobiety nie powinny zerkać na zorzę oraz co sprawia, że islandzkie łąki kuszą aromatem ginu?

Ta książka to wyjątkowy przewodnik po „islandzkiej duszy” i zarazem porywająca opowieść o życiu na pięknej i niebywale wietrznej wyspie w cieniu stu trzydziestu wulkanów. Jedyna rzecz, której się z niej nie dowiecie, to dlaczego owce uwielbiają stać na środku drogi – to jedna z niezgłębionych, irracjonalnych owczych tajemnic…

* źródło opisu: tutaj

Więcej informacji o powstaniu książki znajdziecie na stronie www.BiteOfIceland.com TUTAJ.

 

 

Marta-Biernat-O-NAS

Marta Biernat – rocznik ’87, historyczka sztuki opętana odbywaniem wszelakich podróży. Prócz wojaży równie silnie zajmuje ją literatura, którą uznaje za swoją największą pasję. Do niedawna na okrągło czytała, teraz na okrągło pisze. Jej ulubionym krajem niezmiennie pozostaje Islandia, na której każdego roku spędza sześć miesięcy. Adam-Biernat-ABOUT

Swoje wrażenia o tej niesamowitej wyspie opisuje na blogu www.biteoficeland.com, który prowadzi wraz z mężem Adamem – fotografem i autorem zdjęć do książki Rekin i baran.

Samotna wyspa porzucona pośród arktycznych wód marzyła się obojgu od dawna. Gdy ich drogi się połączyły, Islandia zawładnęła ich umysłami i już nie było odwrotu. W końcu od tego są marzenia.

 

Recenzja książki:

Rekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów” to zdecydowanie najlepiej wydana w Polsce książka o Islandii. Przygotowana z dbałością o każdy szczegół i detal. Począwszy od zdjęcia na okładce, islandzkiego motywu wzorniczego i twardej oprawy, przez układ i podział tekstu, zamieszczanie na każdej stronie tytułu rozdziału, czy ozdabianie rozdziałów subtelnym wzorem, aż po zamieszczone w środku zdjęcia. Wszystko to robi naprawdę niesamowite wrażenie i sprawia, że w książce można się zakochać od pierwszego spojrzenia. Jeśli chodzi o stronę wizualną książki to wrócę jeszcze na chwilę do zamieszczonych w niej zdjęć. W końcu doczekałem się tego, że książka o Islandii (nie mówię tu o przewodnikach) posiada zdjęcia z Islandii z prawdziwego zdarzenia. To w zasadzie nie tyle zdjęcia co tak naprawdę wyjątkowe fotografie. Fotografie artystyczne, ale równocześnie nie pozbawione pierwiastka naturalności i co najważniejsze oddające ducha Islandii i jej mistycznej natury. Dotychczas nie spotkałem się z tak dobrymi fotografiami w żadnej innej polskiej książce o Islandii. Brawo!

Wiem, wiem i pamiętam, że nie ocenia się książki po okładce. Racja. Chociaż przyznaję, że jest to trudne, bo jak uciec od czegoś co jest instynktowne, intuicyjne i tak głęboko ludzkie. Mam do tego prawo. Zresztą czuję się w pełni usprawiedliwiony zauroczeniem tak piękną formą wydania, tym bardziej, że moje przeczucie mnie nie zawiodło. Po przeczytaniu książki okazało się, że za wspaniałymi walorami wizualnymi opakowania książki podąża jej równie fascynująca zawartość – treść.

Trzeba wiedzieć, że książka „Rekin i baran” ma dosyć eklektyczną postać. Łączy ona w sobie elementy literatury faktu, reportażu, książki podróżniczej, a nawet przewodnika. W konsekwencji otrzymujemy jednak znacznie więcej niż tylko sumę poszczególnych składników. Bo nie dość, że wszystkie te elementy książki świetnie ze sobą korespondują to układają się w coś pełniejszego, tworząc dzieło unikatowe i oryginalne na naszym rynku.

Rekin i baran” to najlepsze książkowe kompendium wiedzy o Islandii z jakim się dotychczas spotkałem. Wiele tu zaskakujących ciekawostek i islandzkich różnorodności, o których mało kto wie. Książka pokazuje Islandię w szerokim, panoramicznym ujęciu. To Islandia ukazana między innymi z perspektywy kulturowo-historycznej, geograficznej, społecznej oraz socjologicznej i psychologicznej. Publikacja ta oparta jest na dużej wiedzy i doświadczeniu autorki. Marta Biernat na kolejnych stronach zgłębia kulturę i dzieje Islandii, przypatruje się życiu na wyspie i jej mieszkańcom. Nie można zapominać, że dane miejsce tworzą mieszkający nań ludzie. Stąd znajdziemy tutaj barwne i intrygujące opisy islandzkich zwyczajów i obyczajów, dawnych tradycji, wierzeń i przesądów. Jednocześnie obok starodawnego islandzkiego folkloru autorka zwraca uwagę również aspekty codziennego życia na wyspie. Mamy możliwość przyjrzenia się współczesnemu życiu towarzyskiemu w Islandii, posmakowania wolności, niezależności i tolerancji jej mieszkańców. Oczywiście w książce nie zabrakło również opisów specyficznej islandzkiej flory i fauny oraz osobliwej kuchni.

Można powiedzieć, że w lekturze „Rekin i baran” jest wszystko to co chcielibyście wiedzieć o Islandii, ale boicie się zapytać. Ta książka to skarbnica wiedzy o Islandii.

Uporządkowana struktura książki „Rekin i baran” sprawia, że czyta się ją płynnie, ze stałym, niesłabnącym zainteresowaniem. Zupełnie jakby czytało się pasjonującą powieść przygodową. Można odnieść podobne odczucia jak przy oglądaniu bardzo ciekawego i wciągającego filmu podróżniczego. Nie sztuką jest mieć wiedzę i wyłożyć ją w sztywny, niewiele znaczący sposób. Na szczęście Marta Biernat jest daleka od suchego podawania faktów, unika też zbędnego emocjonowania się. Siłą tej książki jest fantastyczna, sugestywna i sensualna narracja autorki, która każdym swoim zdaniem karmi zmysły i podsyca wyobraźnię czytelnika. Czytelnik z łatwością wyczuje w słowach autorki jej przywiązanie się do Islandii i zdrowe, pozytywne uczucia, jakimi obdarzyła wyspę. Z każdą przeczytaną stroną chce się jej więcej i więcej. Naprawdę ciężko się oderwać od tej lektury. Barwny i ujmujący, a równocześnie naturalny styl pisania Marty sprawia, że „Rekin i baran” cechuje nie tylko wysoki walor poznawczy, ale również literacki. Autorka pisze z pasją, empatią, czułością i polotem, ale także z równoczesnym zachowaniem odpowiedniego dystansu i obiektywizmu dla sprawy. Dzięki temu książka zyskuje swoją osobowość i życie.

Lektura „Rekin i baran” zabrała mnie w niebywale przyjemną mentalną podróż po Islandii, która zajmuje ważne miejsce w moim sercu. Nie ma drugiej książki, która tak szeroko i przekonująco przedstawia moją ukochaną wyspę.

Z jednej strony jest to książka idealna dla tych, którzy jeszcze nie znają Islandii, ale znajdą w niej coś ciekawego i nowego także osoby interesujące się tą północną wyspą. Jestem pewien, że nikt nie pozostanie obojętny wobec Islandii po tej lekturze. „Rekin i baran”  ma siłę, która rozbudzi we wszystkich chęć poznania wyspy.

Dla tych wszystkich, którzy chcą poznać Islandię jest to pozycja obowiązkowa! Dla pozostałych to po prostu wartościowa lektura, która spełni oczekiwania nawet najbardziej wybrednych czytelników. Rzadko kiedy zdarzają się tak dobre książki! Warto po nią sięgnąć i mieć ją w swojej biblioteczce. Polecam!

P.s. Jestem tylko zwykłym, prostym człowiekiem. Coś jednak we mnie powoduje, że dużo czytam. Jest to co najmniej kilkadziesiąt książek rocznie. Nie jestem obrażony na żadne konkretne gatunki literackie. Cechuje mnie w tym zakresie duża otwartość i tolerancja, a może po prostu ciekawość. Interesuję się Islandią od ponad 15 lat. Odwiedziłem wyspę kilkukrotnie. Przeczytałem wszystkie dostępne polskojęzyczne publikacje, jak również kilka wydań zagranicznych, anglojęzycznych. Poświęciłem wiele lat swojego życia na poznawanie Islandii, jak również na nieodpłatną działalność polegającą na propagowaniu Islandii i jej kultury w różnego rodzaju mediach i prasie. Przyznaję szczerze, że długo musiałem czekać na tego typu pozycję o Islandii jaką jest „Rekin i Baran”, no ale w końcu się doczekałem. Książka się ukazała i jest. Wszystkich niedowiarków zapewniam, że ta książka jest po prostu DOBRA i dlatego została objęta patronatem portalu internetowego StacjaIslandia.pl, a nie na odwrót. Koniec i kropka. Zatem śpieszmy się poznać książkę „Rekin i baran”, bo tak szybko może zostać zjedzona przez paskudne trolle, sfrustrowanych złośliwców czy innych zakompleksionych hejterów.

1140x290_pictures_1140x290_Rekin_i_baran