Anton Liljedahl jest pół-Szwedem i pół-Farerczykiem. Zmęczony dotychczasowym stresującym życiem w szwedzkim mieście, w wieku 18 lat, Anton postanowił przenieść się do swojego drugiego domu, odległych i zacisznych Wysp Owczych. Do miejsca, w którym od zawsze znajdował spokój i ukojenie.

Anton Liljedahl to 18-letni multiinstrumentalista, wokalista, autor tekstów i producent, który przez ostatnie 10 lat udzielał się w wielu różnych zespołach. Obecnie artysta zdecydował, że nadszedł czas, aby w końcu zrealizować swoje wieloletnie marzenie o karierze solowej.

14 czerwca 2019 roku Anton Liljedahl wydał swój debiutancki album EP zatytułowany „Summarnætur”, za pośrednictwem farerskiej wytwórni Tutl Records. Materiał na płytę został nagrany i zmiksowany w dobrze znanym szwedzkim studiu Svenska Grammofon Studion, a dodatkowe nagrania przeprowadzono na Wyspach Owczych w Studio Bloch, znajdującym się w Tórshavn. Anton nie tylko jest autorem muzyki i tekstów na ten krążek, ale także samodzielnie na nim zaśpiewał (po farersku) i zagrał w większości nagrań na gitarze, perkusji, pianinie i basie.                                                          

Muzyk przyznaje, że tworząc muzykę na swój album czerpał inspiracje od takich artystów jak The 1975, Bon Iver i szwedzkiej wokalistki Veronica Maggio. Istotny wpływ na kształt jego płyty miał również fakt dorastania w rodzinie dwu kulturowej, silnie związanej z dwoma odmiennymi krajami. Z jednej strony mamy Wyspy Owcze położone na środku Oceanu Atlantyckiego, gdzie czas wydaje się stać w miejscu, a życie zdeterminowane jest przez starą tradycję i wiejski styl życia. Natomiast z drugiej strony mamy Szwecję, w której wszystko jest w ciągłym ruchu, a miejski styl życia jest bardzo dynamiczny. Pewną wskazówką odnośnie brzmienia muzyki Antona jest również tytuł albumu „Summarnætur”, który można tłumaczyć jako Letnie Noce. Tym bardziej kiedy zestawimy go z niekończącymi się letnimi nocami na dalekiej północy, kiedy słońce prawie nie zachodzi, czas wydaje się wydłużać, a powietrze naelektryzowane jest energią zachęcającą człowieka do aktywności i afirmacji życia na wiele różnych sposobów. Taki właśnie jest koncept „Summarnætur”, koncentrujący się głównie na odnajdywaniu szczęścia, posiadania wiary w swoje marzenia i życia pełnią życia. Anton Liljedahl w swoich kompozycjach kreuje klimat ciepłych, letnich nocy, młodości, poczucia wolności i radości. To muzyka, która podnosi na duchu.

Twórczość Anton Liljedahl idealnie wpisuje się w nurt eksploracji nurtu indie. Z jednej strony kompozycje z „Summarnætur” pełne są chamber popowego potencjału, z drugiej widoczne w nich jest również zamiłowanie do poszukiwań. Jest w nich miejsce na folk rock, a także nostalgiczne nawiązania do britpopu. Utwory są nie tylko ciekawie zaaranżowane i świetnie wyprodukowane, ale i zwyczajnie interesujące. I jak przystało na skandynawską szkołę robienia dobrej muzyki charakterystyczna jest tutaj dbałość o melodie i szczegóły. Artysta chętnie korzysta z gitar i perkusji, ale również umiejętnie wykorzystuje pianino oraz uroczy akompaniament instrumentów smyczkowych i dętych. In plus należy przypisać też głos Antona. Śpiewa on z lekkością, ale w jakiś ujmujący sposób. Barwa jego głosu pozbawiona jest zmanieryzowania, a farerskość dokłada swoje pięć groszy do tego intrygującego brzmienia.

Summarnætur” to album, który można określić „miłym i sympatycznym”. Zapewniam, że jest to materiał przemyślany w najmniejszych szczegółach, przemycający o wiele więcej, niż sugerowałby pierwszy odsłuch. Całość stoi na przyzwoitym poziomie. Anton Liljedahl operuje fajnymi pomysłami i środkami, ma też talent do pisania świetnych melodii, które wpadają w ucho. To kawałki, których można słuchać i słuchać. Anton Liljedahl udowadnia, że jest gotowy na solową karierę.

 

 

 

Anton Liljedahl :: Summarnætur

1. Summarnætur
2. Vegurin
3. Alt Kann Broytast
4. Í Ævir
5. Vilstur Var
6. Vónarsjón (bonus CD/LP track)

 

 

 

 

Anton Liljedahl : facebook / soundcloud / spotify

Anton Liljedahl :: Summarnætur (recenzja)
4.5Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów