Brilliantinus to solowy elektroniczny projekt, za którym stoi Kormákur Jarl Gunnarsson.

O rozwoju Brilliantinus i ego muzyce pisałem już przy okazji recenzji debiutanckiego albumu EP „That New Feeling EP” (2015; recenzja tutaj). Teraz przyszedł czas na ocenę pierwszego longplay’a islandzkiego projektu zatytułowanego „Brilliant in us”, który miał swoją premierę 1 lutego 2017 roku.

Materiał na nowy krążek został w całości napisany i wyprodukowany przez Brilliantinus. Jego miksowaniem zajmował się Pana Thorarensena (Stereo Hypnosis, Beatmakin Troopa, Ambátt), zaś mastering wykonał Finnur Hákonarson.

15727189_1357286704323081_6690579021298511297_n

Brilliantinus na swoim długogrającym krążku zaprasza nas w instrumentalny elektroniczny świat wypełniony atmosferycznym ambientem i kojącym chillout’em, łagodnie dryfującym  w nurcie downtempo oraz otoczeniu szurających bitów, głębokich basów i syntezatorowych smooth melodii utrzymanych w stylu lounge. Tajemniczy i zmysłowy klimat tej muzyki od czasu do czasu nawiedzają cięższe beaty, elementy deep house’u i hip-hop’u, które nadają głębszego wyrazu i dodatkowego koloru do tej generalnie onirycznej palety barw.

Najnowszy album Islandczyka to bardzo udany artystyczny krok w przód. Przygotowany materiał pokazuje rozwój umiejętności i talentu kompozytora. „Brilliant in us” w porównaniu do wcześniejszej EP’ki jest mniej taneczny i deep house’owy, za to wydaje się być bardziej wycieniowany i skoncentrowany na klimacie. Punkt ciężkości spoczywa zdecydowanie na eterycznym ambientowym nastroju i nostalgicznej tonacji. Równocześnie artyście udaje się nie popadać w monotonię. Wprawdzie kreuje lekko melancholijną przestrzeń, ale z zachowaniem ciepła i spokoju. Ta konwencja ma swój urok i można się nią zafascynować. Efekt jest naprawdę uwodzicielski – zaskakując swą zmysłowością i lirycznością.

Płyta „Brilliant in us” to wysmakowana i wyrafinowana elektronika, która robi słuchaczowi  dobrze. Wpływa kojąco i uspokajająco. Wprowadza w transcendenty błogostan i odizolowuje od rzeczywistości. Dziewięć numerów roztacza niesamowitą woń, nie każe nigdzie gnać, pozwala się odprężyć i odrealnić. Przy tej muzyce przyjemnie jest nic nie robić.

Jeśli jeszcze nie znacie „Brilliant in us” to koniecznie posłuchajcie! To ponad pół godziny relaksacji, w której można się rozpłynąć.

 

a0555652103_10

 

Brilliantinus :: Brilliant in us

1. (Intro) Brilliant In Us 01:34
2. Inside You 04:39
3. Alæska 05:25
4. Ethereal 04:25
5. Wild Concrete 03:30
6. Nocturnal 04:24
7. Kid Mantra 04:58
8. The Way Back Home 03:00
9. (Outro) Alone Underground 05:26

 

 

 

Brilliantinus : facebook / bandcamp / soundcloud

Brilliantinus :: Brilliant in us
4.4Wynik ogólny
Ocena czytelników 1 Głosuj