387888_231272136944270_1624333475_n

Muzyczny kolektyw Contalgen Funeral powstał w 2010 roku z inicjatywy Andriego Már Sigurðssona (gitara, banjo i wokal) i Kristjána Vignira Steingrímssona (gitara), którzy powołali do życia ten zespół w miejscowości Sauðárkrókur, małym miasteczku na północy Islandii. Miało to miejsce przy okazji festiwalu GÆRAN. Do powyższego działania pchnęła ich zwyczajna nuda. Aby przyjemnie zagospodarować swój wolny czas, spotykali się i zaczęli razem grać muzykę.

Rok później Andri i Kristján pomagali w lokalnym teatrze. Tam poznali Gísli Þór Ólafssona (bas). Ponadto w tym samym czasie Andri nagrywał swój solowy album w Studio Benmen, gdzie poznał Sigfusa Arnara Benediktssona (perkusja), który jest właścicielem tego studia. Reszta zespołu uznała go za muzycznego geniusza i szybko przyjęła jako członka zespołu. Nieco później do zespołu dołączyła Sigurlaug Vordís Eysteinsdóttir (wokal, perkusja), miało to miejsce tuż przed występem na niewielkim undergroundowym festiwalu o nazwie Villtir Svanir og Tófa. Po roku zespół uzupełnił Bárður Smárason (puzon).

Od 2011r. Contalgen Funeral zaczął już grać i występować w pełnym składzie, bogatym w liczne instrumenty:

Andri Már Sigurðssonwokal i gitara banjo,
Kristján Vignir Steingrímssongitara elektryczna i akustyczna,
Gísli Þór Ólafssonkontrabas i wokal,
Sigfús Arnar Benediktssonwokal, perkusja, gitara elektryczna, akustyczna, sidle guitar, akordeon i organy hammonda,
Sigurlaug Vordís Eysteinsdóttirwokal, instrumenty perkusyjne, keyboard,
Bárður Smárasonpuzon i wokal.

Większość z wyżej wymienionych muzyków robi również karierę solową m.in. w zespołach Fúsi Ben & Vordísin, Joe Dubius, Gillon. Wszyscy również wcześniej, jak i obecnie grają w wielu innych zespołach garażowych. Zespołem, który wydaje się być bardziej znany jest np. Bróðir Svartúlfs, który wygrał konkurs Músíktilraunir w 2009 r., gitarzystą w tym zespole był Sigfús Arnar Benediktsson.

Zespół po przygotowaniu materiału szybko zaczął się nim dzielić z innymi. Contalgen Funeral zagrał liczne koncerty w islandzkich klubach, barach i lokalach, jak również na rogach miejskich ulic. Występował także podczas największego islandzkiego święta muzyki, na festiwalu Iceland Airwaves.

W styczniu 2012 roku, zespół wszedł na niecałe cztery miesiące do studia, aby rozpocząć nagrania utworów na swój debiutancki album. Nagrania odbywały się w Stúdíó Benmen, które należy do jednego z członków zespołu, wspomnianego Sigfúsa Arnara Benediktssona.

Gotowy materiał w postaci albumu zatytułowanego „Pretty red dress” ukazał się w lipcu 2012 roku. Wszystkie utwory na ten album oraz teksty do nich napisał Andri Már Sigurðsson. Z wyjątkiem utworu „Charlie”, który jest kompozycją Kristjána Vignira Steingrímssona. Jak relacjonują członkowie zespołu zazwyczaj to Andri przynosi szkielety piosenek, a wtedy reszta grupy pracuje razem, aby dołożyć to tego coś nowego, aż powstanie satysfakcjonująca całość.

Tematem przewodnim albumu „Pretty red dress” jest ciemna strona człowieczeństwa, swoista koncepcja tragedii, która dotyka tych ludzi, którzy zaprzedali swoje dusze w świecie narkotyków.

Muzycy Contalgen Funeral nie ukrywają tego, że tworząc swoją muzykę będącą mieszanką tradycyjnego bluesa, „kabaretowego” jazzu i folku, pozostają pod dużym wpływem twórczości przede wszystkim Toma Waitsa i Gogol Bordello. Szczerze mówiąc ciężko byłoby temu zaprzeczyć słuchając „Pretty red dress”. Efekt jest frapujący, warty tego, by bliżej się zapoznać z muzyką Contalgen Funeral.

Ponadto można dodać, że wśród swoich ulubionych zespołów i artystów, Contalgen Funeral wymienia: Janis Joplin, CCR, Lynyrd Skynyrd, Mugison, Megas, Tom Waits, KK, Nirvana, Foo Fighters, Led Zeppelin, Deep Purple.

ContalgenFuneral

W bluesowym „Crack Cocaine” mamy wrażenie jakby w barze wpadli na siebie Tom Waits i król Elvis. Awangardowe, nieco nonszalanckie i mające w sobie coś z kabaretu „Pretty Red Dress” przywołuje klimat gangsterskiego serialu „Crime Story”, a wyraźne partie puzonu i kontrabasu pobrzmiewają swingiem lat 60-tych. Rytmiczny „Charlie” z łatwością potrafię sobie wyobrazić jako muzyczne tło filmu produkcji jugosłowiańskiej lub serbskiej. Ciekawa aranżacja z wykorzystaniem akordeonu i instrumentów dętych. W „Walking to the Bar” toniemy w oparach dymu i wolno sączących się dźwięków. Szczególnie zachwycają wokale (a’la Louis Armstrong) w drugiej zwrotce. Natomiast totalnym zaskoczeniem jest dla mnie refren, który całkowicie zmiana nastrój, jest skoczny i sprawia wrażenie jakby pochodził z innej piosenki. U mnie wywołuje konsternację. Jazzująco swingujący „Not Dead Yet” zaraża nas swoją energią i zachęca do wyjścia na parkiet. Przestrzennie, melodyjnie i przebojowo robi się w „Broketown”, który jest moim osobistym faworytem tego albumu. Wydaje mi się, że jego brzmienie i stylistyka jest najbardziej współczesna spośród wszystkich utworów. Ciekawie wypadają wielogłosy oraz przeplatają się, jak i współbrzmią razem damski i męski wokal. Utwór przyciąga swoją interesującą melodią, dobrze brzmiącą sekcją rytmiczną oraz wewnętrzną różnorodnością. Zgrabnie przedstawia się również ballada „I Got the Blues” z wyeksponowanymi wokalami, zwłaszcza kobiecym. Delikatnie i marzycielsko wypada swobodnie płynący „Living the Dream”, z łatwo wpadającą do ucha melodią. Rozmarzony ton utrzymuje folkowy „Bottom of the Bottle”, które kołysze nas ciepłymi wielogłosami. W „Drinking With the Devil” zespół zabiera nas w muzyczne rejony alternative country folk. Jest w tej muzyce jakaś siła, która nie pozwala stać w miejscu (no ale może nie powinienem się temu dziwić, przecież tytuł utworu mówi sam za siebie). „Whiskey for the Blind Man” to dopiero nie lada mieszanka wielu gatunków muzycznych, których nie sposób nawet wymienić. Niezwykła zabawa stylistyczna muzyków, którą cechuje przede wszystkim rytmika i odpowiedni flow. Zespół bawi się muzyką i gatunkami. „Homeless Blues” to surowy blues zaśpiewany równie surowym głosem. Towarzystwa dotrzymują tutaj dźwięki organów hammonda i sekcja dęta.

Contalgen Funeral to ciekawe i oryginalne zjawisko na islandzkiej scenie muzycznej. Muzycy, których jednoczy przesłanie dobrej zabawy, tworzą zakręconą muzykę utrzymaną w retro stylizacji i ubarwioną unikalnymi barwami ich głosów. Szlachetności i oldskulowego charakteru utworom dodaje kontrabas i swingowa sekcja dęta. Natomiast dużą zasługą gitarzystów są bluesowo-funkowe smaczki.

Album „Pretty red dress” to wybuchowa mieszanka, która łączy rockabilly, pop, swing, funk, jazz, blues i rock, a to wszystko w niepowtarzalnej, charakterystycznej dla zespołu, lekko pastiszowej formie. Na albumie można dosłuchać się wielu brzmień, które pochodzą z różnych gatunków, jednak muzycy z Contalgen Funeral umiejętnie je interpretują za pomocą własnej eksperymentalnej formy ekspresji.

 

5d6922ba416eee24

Contalgen Funeral :: Pretty Red Dress

1. Crack Cocaine
2. Pretty Red Dress
3. Charlie
4. Walking to the Bar
5. Not Dead Yet
6. Broketown
7. I Got the Blues
8. Living the Dream
9. Bottom of the Bottle
10. Drinking With the Devil
11. Whiskey for the Blind Man
12. Homeless Blues

 

Contalgen Funeral : facebook / bandcamp / soundcloud

Contalgen Funeral :: Pretty Red Dress
4.4Wynik ogólny
Ocena czytelników 1 Głosuj