Pochodzący z Grenlandii singer-songwriter Frederik Elsner aka F (Nanook, Among Relatives) powraca ze swoim drugim solowym wydawnictwem.

Debiutancki solowy album grenlandzkiego muzyka „Katassinnaanngisaq” ukazał się w 2017 roku (Atlantic Music ApS; recenzja TUTAJ). Natomiast 24 lipca 2020 roku, dokładnie w dniu swoich 34. urodzin, Frederik Elsner wydał swój drugi solowy album zatytułowany „Sikiinnarpugut”. Materiał nagrywany był na początku bieżącego roku w  Bloch Studio na Wyspach Owczych (dla przypomnienia, w tym samym miejscu artysta nagrywał swój debiut).

Na wstępie trzeba wyjaśnić, że album „Sikiinnarpugut”, którego tytuł możemy tłumaczyć jako „We Just Bend”, powstawał w specyficznych okolicznościach, to znaczy w czasie pandemii wywołanej przez koronawirusa. Sytuacja ta wpłynęła na końcowy kształt danego wydawnictwa. Odniesienia co do tego znaleźć możemy nie tylko w tytule płyty, ale również w okładce do niej. W sposób symboliczny wyjaśnia ona koncept albumu – o czym Frederik wspomina w wywiadach. Otóż w środkowej części okładki widzimy twarz artysty. Za nią pojawiają się pęknięcia, rysy i zniszczenia – co ma symbolizować przeszłość i trudne sytuację. Natomiast twarz zwrócona jest do przodu, w kierunku przyszłości, na którą artysta spogląda z nadzieją.

Dodać należy, że wszystkie kompozycje na płycie wykonywane są w ojczystym języku grenlandzkiego muzyka. Frederik jako autor tekstów wskazuje w nich na wyzwania, które stawia przed młodym dorosłym człowiekiem współczesne życie. W lirykach pojawiają się również tematy dotyczące trudnych epizodów z kart historii Grenlandii, a tych ten kraj ma akurat całkiem sporo. Począwszy od przymusowych przesiedleń, które miały miejsce we wcale tak nieodległej przeszłości, aż po dzisiejsze zmiany klimatyczne, które dotkliwie dotykając ten rejon świata i są tam szczególnie widoczne. Znowuż utwór „Skizo” inspirowany jest autentyczną historią 17-letniego chłopca mieszkającego we Wschodniej Grenlandii, który choruje na schizofrenię i pozbawiony jest jakiegokolwiek specjalistycznego leczenia. Zaś kompozycja „Akornatsinniittuassaatit” przedstawia historię kobiety, która w 1921 roku wzięła udział w piątej wyprawie Knuda Rasmussena na Thule. Nie jest jednak tak, że na „Sikiinnarpugut” pojawiają się jedynie smutne opowieści. Znajdziemy tutaj także optymistyczne i radosne teksty o miłości i innych pozytywnych doświadczeń życiowych.

Na albumie „Sikiinnarpugut” usłyszymy także wielu zaproszonych przyjaciół-muzyków  Frederika Elsnera. We wspomnianej piosence „Skizo” pojawia się na przykład farerski artysta Teitur, który zagrał na fortepianie i flecie. W nagraniu „Akornatsinniittuassaatit” występuje Ole Kristiansen. W zamykającej album kompozycji „Innarta Anaanaga zaśpiewała w sposób wręcz mistyczny Kuunu Berthelsen. Na omawianym wydawnictwie znajduje się również piosenkęa„Sinnattoraangama Takusarpagit” będąca hołdem dla zmarłego muzyka Karla Sivertsena, w której udziela się gościnnie wielu wokalistów:  Ole Kristiansen, Mariina, Nina, Rasmus Lyberth, Julie Berthelsen, Naneruaq, Inneruulat, Tupaarnaq, Mike Thomsen. Przy okazji tego utworu powiem, ze cały dochód z jego sprzedaży zostanie w całości przekazany rodzinie Sivertsena. Kolejną ciekawostką jest to, że przy okazji powstawania tego utworu z powodu reżimu sanitarnego i niemożliwości spotkania się wszystkich wokalistów w studiu, każdy z nich postanowił nagrać swoją ścieżkę wokalną samodzielnie i przesłać przez internet.

Jeśli chodzi o brzmienie „Sikiinnarpugut” to Frederik Elsner pozostaje wierny swojej estetyce. Nie ukrywam, że mnie to cieszy, bo to muzyka znamionująca dojrzały, interesujący styl, który generalnie przypisać możemy do indie folk popu. Swoją drogą elementów i motywów nawiązujących do folku jest tutaj dość sporo. Niemniej jednak pojawiają się w tej muzyce, i to nierzadko, rozwiązania odwołujące się również wyraźnie do współczesnej sceny indie. Zachęcam do co najmniej kilkukrotnego przesłuchania płyty i uważnego wsłuchania się w nią. Odkryjecie wówczas całe bogactwo delikatnych brzmień i intrygujących motywów. Większość nowych kompozycji utrzymana jest w średnich i wolnych tempach. Nie brakuje w nich wyszukanych melodii, cudownych i subtelnych detali dźwiękowych, jak również magnetyzującego nastrojowego klimatu, w którym melancholię ogrzewa przyjemne ciepło. Ciepło to wynika nie tylko z pomysłowych aranżacji, które nadają muzyce oddechu, ale również z unikalnego, wyrazistego i sugestywnego wokalu Frederika Elsnera.

Muzyka z Sikiinnarpugut” pochłania dźwiękami. Z tym, że nie chodzi tutaj tylko o to co można usłyszeć, ale również o to, co można podskórnie poczuć. Całość wydawnictwa wydaje się naprawdę przemyślana, a przez to spójna. Nie od dziś wiadomo, że Frederik Elsner to czołówka grenlandzkiej sceny indie.

 

 

Frederik Elsner (F) :: Sikiinnarpugut

1. Sikiinnarpugut
2. Aalassatsik
3. Sequtserinermiit Eqqugaavugut
4. Skizo (ft. Teitur)
5. Akornatsinniittuassaatit (ft. Ole K)
6. Aaqatigisagut
7. Sinnattoraangama Takusarpagit (ft. Mariina, Ole K, Christian Elsner, Anguteeraq Sivertsen & Julie…)
8. Kissaappakkit
9. Sialuit Qummut Aallaqaat
10. Innarta Anaanaga (ft. Kuunu Berthelsen)

 

 

Frederik Elsner : facebook / spotify
Atlantic Music Aps : website

Frederik Elsner (F) :: Sikiinnarpugut (recenzja)
5.0Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów