Himbrimi to nowy muzyczny zespół na islandzkiej scenie. Grupa powstała w 2014 roku.

Członkowie zespołu:

Margrét Rúnarsdóttir – wokal, pianino
Birkir Rafn Gislason – gitara
Hálfdán Árnason – bas
Skúli Arason – syntezatory
Egill Rafnsson – perkusja

11046397_1046816895345929_2838566298756693505_n

W przeciągu ostatnich dwóch lat grupa dużo koncertowała po całej Islandii. Występowali m.in. podczas Iceland Airwaves i na festiwalu Aldrei fór ég suður odbywającym się w Ísafjörður. Na początku tego roku byli również nominowani do dwóch nagród podczas 365 Media Music Awards – jako najlepszy debiutujący zespół oraz jako najlepsza wokalistka (Margrét).

20 listopada 2015 roku Himbrimi zadebiutowali albumem EP zatytułowanym „Himbrimi”. Materiał na krążek nagrywany był w Studio Geimsteinn i kilku innych miejscach. Następnie jego produkcją, w tym miksami zajmowano się w Great Eastern Studios w Londynie.

Album łączy ze sobą motywy melancholijnego indie popu ze światem gitarowego alternatywnego rocka i zmysłowego soulu oraz elementami eterycznej elektroniki i syntezatorów, co być może na pierwszy rzut oka nie jest nowatorską mieszanką, ale akurat w tym przypadku bardzo mocno intryguje i wciąga. Muzyka Himbrimi wymyka się klasyfikacjom, jest bardzo płynna i elastyczna. Zespół cechuje ogromna muzyczna erudycja. Sięgają oni do wielu stylistyk adaptując pewne motywy i przekuwając na własne potrzeby zgodne z ich wyobrażeniami. Dlatego mariaż wszystkich powyżej wymienionych czynników sprawia jednak, że mamy do czynienia z zupełnie nową jakością. Gdzieś tam z daleka dobiegają echa takich wykonawców jak Bat For Lashes, Florence & the Machines, Feist, London Grammar, The xx, Lana Del Rey.

12046837_1157797424247875_3268448383204698980_n

„Himbrimi” to solidna i nastrojowa produkcja, pełna dramatyzmu, która nie powinna przejść bez echa. To muzyka tak unikatowa, tak intymna i szarpiąca najtkliwsze struny, że wracam do niej wielokrotnie. To piękny album o przeszywającej emocjonalnej głębi, tak intensywnej i doskonałej że aż zawstydza. Co więcej kompozycje na debiutanckiej płycie Islandczyków tworzą wydawałoby się nierozerwalną całość. Muzycy doskonale operują klimatem. Stąd ich muzyka emanuje niewidzialną siłą, która podpowiada nam, aby się nie opierać i rzucić w jej toń. Kluczem do jej zrozumienia jest głos Margrét. Jest on fantastyczny i oszałamiający. Urzekający i uwodzicielski. Balansujący pomiędzy szeptem a wyrazistą ekspresją. W jednym dźwięku wokalistka potrafi uderzyć słuchacza falą ciepłych emocji, a już w następnym ukazać uczuciową pustkę. Skala jej głosu jest niesamowita. W śpiewie Margrét zawiera się też pewna zmysłowość i tajemnica.

Dźwiękowa lekkość, cudowne brzmienie, duża przestrzeń, wyjątkowy klimat oraz delikatność i melodyjność cechująca poszczególne kompozycje to cechy przemawiające na korzyść Himbrimi. Zespół prezentuje wysoki poziom kompozytorski, aranżacyjny i wykonawczy. Nie można im również odmówić umiejętności tworzenia pięknych melodii i budowania filmowego napięcia. Ich kompozycje są przemyślane, niebanalne i co najważniejsze – wdzierają się z łatwością w serce. Przyznaję. Dałem się ponieść, utulić dźwiękiem i rozkochać w głosie Margrét.

 

12249963_1169414273086190_3256110140335556539_n

 

 

Himbrimi :: Himbrimi

1. Tearing 04:15
2. Waiting 03:57
3. Give Me More 04:21
4. Forrest 03:40
5. Drifting 04:56
6. Highway 04:28
7. Broken Bones 5:27

 

 

 

Himbrimi : facebook



Himbrimi :: Himbrimi
4.7Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów