Inuk to indie pop rockowy kwartet z Grenlandii.

Zespół debiutował w 2015 roku bardzo dobrze przyjętym w ich ojczyźnie albumem „Aanngalerneq”, który dzięki dużej sprzedaży pokrył się złotem. Jego recenzję znajdziecie TUTAJ.

Dziś spotykamy się ponownie z muzyką Inuk z okazji premiery ich nowej płyty długogrającej zatytułowanej „Qalipaatit”. Album ukazał się 5 września 2019 roku nakładem grenlandzkiej wytwórni Atlantic Music Aps. Piosenki na album napisali wspólnie bracia – Inunnguaq (wokalista i gitarzysta) i Gustav (gitarzysta i klawiszowiec). Materiał został wyprodukowany ponownie przez szwedzkiego producenta Jacoba Cristofera Anderssona. Zaś autorem okładki jest Gerth Lyberth. Jej koncepcja opiera się na połączeniu dwóch utworów z płyty: „Orpik” (pl. Drzewo) i „Qalipaatit” (pl. Kolory).

Zgodnie z informacją prasową okładka albumu „Qalipaatit” przedstawiająca drzewo w różnych kolorach z białymi kropkami z pewnością symbolizuje jego zawartość. No i faktycznie tak jest. Inuk podąża tą samą ścieżką, którą obrał na debiucie. „Qalipaatit” nie stanowi żadnego muzycznego przełomu w brzmieniu grupy. Jednak pewne drobne zmiany  się pojawiają. Zacznę od tego, że tytuł albumu „Qalipaatit” to grenlandzkie słowo określające „kolory”. Stąd wydawnictwo to ma stanowić pewien kontrast wobec poprzedniego krążka „Aanngalerneq” (pl. Zanikanie) i ukazywać pozytywną stronę życia podmiotu lirycznego. Dodam, że na obydwu albumach mamy tego samego bohatera, który wcześniej cierpiał, a teraz odkrywa radość życia oraz różne jego odcienie i kolory, zamiast tylko czerni i bieli. „Qalipaatit” to koncept album. Większość kompozycji dotyczy najbliższego otoczenia danego podmiotu, jego przyjaciół i rodziny, do których czuje szczerą miłość. Nie dziwić powinien fakt, że z uwagi na powyższe otrzymujemy tutaj dziesięć indie popowych piosenek ubranych w subtelne, acz barwne aranżacje oraz mieniących się różnorodnymi inspiracjami i wpływami. Dominują tu utwory stonowane, utrzymane w średnich i wolnych tempach. W warstwie instrumentalnej na pierwszym planie wysunięte są akustyczne gitary i dotrzymujące im kroku klawisze, skutecznie uzupełnione perkusją i linią basu. Od czasu do czasu pojawiają się partie gitary elektrycznej, ale mają one jedynie postać ozdobnika bądź wtrącenia, nie dominują całości utworu (np. „Arsarnerit”, „Saammaassisoq”, „Sululik”). W kontrze do tego co wspominałem na temat aranżacji kilka zdań wcześniej, pozostaje dwie oszczędnie zaaranżowane ballady – „Orpik” i zamykający album utwór tytułowy „Qalipaatit”, które opierają się jedynie na dźwiękach fortepianu i partii wokalnej. Choć w tej pierwszej balladzie w połowie pojawia się jeszcze perkusja i bas, ale nie zaburza to jej kameralnego nastroju. To prawdopodobnie najbardziej emocjonalne kawałki na tym krążku, chociaż innym też nic nie brakuje. Dodam, że całość wykonana jest w języku grenlandzkim, który brzmi naprawdę egzotycznie i niecodziennie.

Jeśli chodzi o zawartość „Qalipaatit” to wzbudza ona zdecydowaną sympatię i z marszu podbija serce słuchacza. Całość jest porządnie zrobiona i wywołuje wyłącznie pozytywne wibracje. Z jednej strony można “zaczepić ucho” na ciekawej melodyce, a z drugiej dać się ponieść magnetycznemu nastrojowi. Pomiędzy bardziej energetycznymi kawałkami przeplatają się również wolne ballady. Grenlandczycy mają talent do wytwarzania łagodnych, pełnych piękna i nastrojowych dźwięków gitary i klawiszy. W wyniku tego album ujmuje ciepłym lirycznym klimatem, wewnętrznym poczuciem lekkości i radości. To swoista afirmacja życia, miłości i wolności. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Nowe kompozycje przypominają nam, za co  fani pokochali zespół Inuk. Mówiąc wprost panowie potrafią grać fajny i melodyjny indie-pop w języku grenlandzkim.

 

 

Inuk :: Qalipaatit

1. Aqquterpassuit (Many Roads) 3:15
2. Ikinngut (A good friend) 3:52
3. Qaangigassaanngitsoq (Something you can’t get over) 3:34
4. Uummataasat (Hearts) 3:28
5. Arsarnerit (Northern lights) 2:51
6. Qeqertaaqqami (A small Island) 3:44
7. Orpik (Tree) 3:40
8. Saammaassisoq (Savior) 4:35
9. Sululik (The one with wings) 3:38
10. Qalipaatit (Colors) 4:34

 

 

Inuk : facebook


Inuk :: Qalipaatit (recenzja)
4.4Wynik ogólny
Ocena czytelników 1 Głosuj