Kristín Anna (Kristín Anna Valtýsdóttir) znana również jako Kria Brekkan, w przeszłości współtworzyła ze swoją siostrą bliźniaczka (Gyða Valtýsdóttir) zespół Múm.

Kristín Anna współpracowała także z Bryce’m i Aaron’em Dessnerem z The National, z muzykami Animal Collective oraz Ragnarem Kjartanssonem. Na marginesie dodam, że była żoną Avey Tare (z Animal Collective). Aktualnie artystka mieszka w Nowym Jorku.

5 kwietnia 2019 roku premierę miał debiutancki longplay Kristín Anna zatytułowany „I Must Be the Devil”, wydany przez The Vinyl Factory i Bel-Air Glamour Records. Materiał na płytę powstawał w latach 2005-2017, a jego jedynym autorem jest Kristin Anna Valtýsdóttir. Płyta artystki została zarejestrowana przez Birgira Jóna Birgissona (także miksowanie) oraz Kjartana Sveinssona (ex-Sigur Rós), który zajmował się również jego produkcją. Końcowy mastering albumu wykonał John Davis. Wydawnictwo zdobi ciekawa okładka, która odwołuje się do ocenzurowanej w przeszłości okładki albumu „Electric Ladyland” Jimi’ego Hendrixa. Autorem zdjęcia na okładce był Ari Magg, ale projektem zajmowali się również Ragnar Helgi Ólafsson, Ingibjörg Sigurjónsdóttir, Lilja Gunnarsdóttir.

Kristín Anna opisuje swój album jako „coś bardzo osobistego, coś, co zrobiła dla przeżycia emocjonalnego i duchowego”. Kjartan Sveinsson stwierdza, że „jest to duża płyta pełna głębokich prawd, cierpienia, ironii i piękna”. „I Must Be the Devil” zawiera bardzo minimalistyczną i stonowaną muzykę. Kompozycje rozpisane są w zasadzie na fortepian i głos. W pewnych fragmentach pojawia się też akompaniament instrumentów smyczkowych.

W rezultacie mamy do czynienia z zestawem delikatnych, intymnych, tajemniczych i zwiewnych utworów. Są to pełne wdzięku ballady mieszczące się w nurcie muzyki folkowej i klasycznej oraz alternative piano. Chociaż Kristin Anna z łatwością również uwalnia się od tych estetyk, z biegłością i naturalnością godzi ze sobą różnorodne gatunki i motywy. Natomiast istotnym „instrumentem” tej produkcji jest niezwykle oryginalny i zjawiskowy głos Valtýsdóttir, zarówno dziecinny, jak i elficki, cudownie balansujący między głębią, a lekkością. Jej śpiew brzmi niezwykle surrealistycznie i bajkowo, a w połączeniu z ogromną wrażliwością i wyobraźnią islandzkiej artystki jest w stanie tworzyć niesamowite światy i poruszające opowieści z pogranicza jawy i snu. Podobnie jak w wypadku nagrań Kate Bush, Joanny Newsom, Cocorosie, Björk, Tori Amos, czy Antony’ego Hegarty’ego.

Kristin Anna udało się stworzyć coś magicznego. Album „I Must Be the Devil” zniewala swoją prostotą i naturalnością, w którym rozgrywa się nieprzemijające piękno. To dzieło zdecydowanie intymne. Do tego mocno skondensowane, a mimo to sugestywne, ujmujące hipnotyzującym onirycznym klimatem, nieoczywistością i specyficzną, przekonującą narracją. Kompozycje Kristin Anna cechuje magnetyczna siła, fantastyczna emocjonalność i dramatyczna głębia. Jest to muzyka płynąca prosto z duszy artysty. Wystarczy wtulić się w muzykę z „I Must Be the Devil”. 

 

 

Kristin Anna :: I Must Be the Devil

1. The Oceanwave Rocks My Kneeshells 4:03
2. Forever Love 3:17
3. Heartly Matter 6:02
4. Star, Child 6:46
5. Clay And Vapour 4:08
6. Like The Others 3:46
7. In The Air 4:20
8. Place Of You 2:04
9. Girl 8:24

 

 

 

Kristin Anna : website / facebook / spotify


Kristin Anna :: I Must Be the Devil (recenzja)
5.0Wynik ogólny
Ocena czytelników 1 Głosuj