Kristín Lárusdóttir to wykształcona muzycznie islandzka wiolonczelistka, a także kompozytorka i wokalistka.

sellostina-mynd1_id1

Kristín ma również niebagatelne doświadczenie w muzyce barokowej i jazzowej. Artystka występowała wielokrotnie z Icelandic Opera, Symphony Orchestra of North Iceland oraz South Iceland Chamber Choir. Ponadto jest członkiem grupy Five Tango and Reykjavík Baroque. Oprócz tego w 2013 roku otrzymała dyplom z ukończenia klasy Computer Music (Advanced Level Examination) z wybitnymi wynikami.

W październiku 2013 roku Kristín Lárusdóttir zadebiutowała solowym albumem „Hefring”.  Trzy lata później, 25 listopada 2016 roku na rynku pojawiło się jej drugie solowe wydawnictwo noszące tytuł „Himinglæva”. Tak jak i poprzednio Islandka jest autorką całości materiału, który samodzielnie zaaranżowała, wykonała i zarejestrowała (na przestrzeni lat 2012-2016). Dodam, że miksowaniem i masteringiem materiału zajmował się Orri Harðarson.

Album „Himinglæva” jest „muzyczną siostrą”, kontynuacją poprzedniego albumu „Hefring”. Dla wyjaśnienia powiem, że w mitologii nordyckiej, Hefring i Himinglæva to córki morskiej bogini Rán i giganta Ægira, króla oceanu. Rán i Ægir mają w sumie dziewięć córek, a ich imiona odpowiadają konkretnym cechom oceanu.

W kompozycjach „Haustið Nálgast”, „Tunglið” i „Vorið Kemur” wykorzystano poezję Stefána frá Hvítadala (1887-1933). Natomiast w „Sofðu nú” za tekst posłużyła stara islandzka modlitwa, którą dawniej uczono dzieci. Na marginesie dodam, że w tym utworze w chórkach zaśpiewały dzieci (siostrzenica i siostrzeniec artystki).

995808_10152913879960144_988675006_n

Kristin Lárusdóttir zamieściła na swoim ostatnim albumie sześć utworów składających się na trzydzieści minut muzyki inspirowanej islandzkim dziedzictwem muzycznym i naturą. To muzyka zbudowana niemal wyłącznie z dźwięków wiolonczeli, głosu i elementów elektronicznych, której brzmienie można otagować jako neoclassical, experimental electronic, ambient, etheral, new age i sacral.

Album „Himinglæva” sprawia wrażenie dzieła spoza czasu. Dźwięki każdej minimalistycznej pieśni występują tu we własnej, dość rozległej przestrzeni i współbrzmią z pozostałymi na zasadzie wzajemnego oddziaływania. Kompozycje rozwijają się niespiesznie, rozrastają się, wiją i oplatają słuchacza niczym bluszcz. Nie brak im majestatyzmu i pewnej nuty dramaturgii, co powoduje, że nastrój tej muzyki się przyciemnia, rozświetla, wycisza lub ożywia. Pojawiają się tutaj również niebanalne melodie. Wiele jednak dzieje się tak naprawdę w domyśle i wyobraźni słuchacza, przez którego przepływa wiele emocji i ukrytych na pierwszy rzut oka w tym albumie treści.

Muzyka Kristin Lárusdóttir osadzona jest głównie w mollowych, nastrojowych, melancholijnych tonacjach. Kompozycyjny liryzm oraz balansująca na granicy snu  i jawy narracja tej muzyki tworzy odrealnioną atmosferę wypełnioną aurą tajemnicy i delikatnie liturgicznym nastrojem. Melancholijne brzmienia wiolonczeli, subtelne elementy ujmującej elektroniki i kobiece wokalizy hipnotyzują z niewyobrażalną siłą. Jest w nich coś nieuchwytnego i przyciągającego, coś na kształt poczucia oczekiwania, momentu kiedy za chwilę z ciemności wyłonić ma się światło. Trudno wyrwać się z tego transu, gdyż „Himinglæva” zapewnia ciągłość doznań, dzięki którym cały album staje się niesamowitą mistyczną wędrówką przyprawiającą o ciarki na całym ciele.

 

a3801414975_10

 

 

Kristin Lárusdóttir (Sello Stina) :: Himinglæva

1. Haustið nálgast (Autumn approaches ) 04:56
2. Bærinn (The farm) 03:49
3. Sofðu nú (Sleep now) 04:03
4. Ein út á sjó – Tunglið (Lost at sea – The Moon) 06:56
5. Söknuður (Nostalgia) 04:21
6. Vorið kemur (Spring is coming) 02:55

 

 

 

Kristín Lárusdóttir : website / facebook / bandcamp / soundcloud

Kristin Lárusdóttir (Sello Stina) :: Himinglæva
4.5Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów