11855826_1010535428964975_521060706636213989_n

Leiksviði Fáránleikans dumnie niesie sztandar z napisem ”icelandic punk’s not dead”.

Członkowie zespołu:

Jóhann Vilhjálmsson – wokal
Ágúst Karlsson – gitara, wokal
Sigurbjörn Úlfarsson – gitara
Jón Harry Óskarsson – bas
Jónbjörn Valgeirsson – perkusja

Zespół islandzkich punk-rockowców 12 października 2015 roku wydał swój album “Spilliefni” za pośrednictwem wytwórni Red River Records (Synthadelia Records). Nagraniami, miksowaniem i masteringiem materiału zajmował się Hallur Ingólfsson. Zaś ciekawą okładkę przygotowali Sindri Jóhannsson i Jóhann Vilhjálmsson.

Muzycy Leiksviði Fáránleikans dobrze wiedzą, że prawdziwy punk rock nie lubi eksperymentów. Wystarczą gitary, dobry riff i sprawna sekcja rytmiczna (mięsiste brzmienie basu i perkusja konkret). No i odpowiedni wokal. A tutaj to wszystko jest i gra jak ta lala.

Leiksviði Fáránleikans bardzo ładnie pielęgnują punk-rockowe ideały. Odrzucają kompromisy i podążają obraną przez siebie ścieżką. Piszą chwytliwe i bardzo melodyjne kawałki. Dodatkowo czerpią z grania ogromną energię i radość, która udziela się słuchaczowi.

12715198_1099035260114991_3198122863766696822_n

“Spilliefni” to świeża i solidna porcja punkowego uderzenia. Panowie nie bawią się w ballady ani nie grzebią się w elektronice. Nie ma tu wypełniaczy i przypadkowych kawałków. Kapela w każdej kolejnej odsłonie trzyma równy poziom muzyczny i techniczny, a świetnymi riffami, które wgniatają w glebę sypie jak z rękawa.

Przez to właściwie od początku do końca mamy do czynienia z zastrzykiem pozytywnej energii. I choć przez cały album ekipa praktycznie nie zwalnia, tylko pędzi do przodu w podobny sposób, album nie nudzi się nawet przez chwilę. Dlaczego? Bo płyta jest krótka? No jest, ale to nie o to tutaj chodzi. Otóż bardziej istotne jest to, że każdy z poszczególnych kawałków to trwająca średnio 2,5 minuty rozgrzana petarda muzyczna wypełniona energią, melodią, szczerością i bezpretensjonalnością, która po prostu obezwładnia. Słychać tu niebywałą lekkość w tworzeniu. Zaś chwytliwość przejawia się nie tylko w refrenach, a w każdym dźwięku. Nie często spotyka się tak idealnie wyważone kompozycje, które nie tracąc na swojej dynamice, cały czas utrzymują naszą uwagę.

“Spilliefni” to wysokoenergetyczny (powtarzam się) punk rock. Przygotowany przez Islandczyków zestaw soczystych i krnąbrnych utworów jest znakomitym przykładem na to, że melodyjny, korzenny, punk rock nie starzeje się nigdy. Panowie pokazali niebywałą klasę, tworząc album niesamowicie spójny i chwytliwy. Jako całość broni się fantastycznie. Słucha się go z zapartym tchem i wypiekami na twarzy. Spróbuj posłuchać muzyki Leiksviði Fáránleikans z rana, a unikniesz potrzeby sięgania po jakikolwiek napój energetyczny, bo przy tym albumie nasze wewnętrzne akumulatory napełniają się samoczynnie.

Leiksviði Fáránleikans udanie bronią honoru islandzkiego punk rocka!

 

a3332660397_10

 

Leiksviði Fáránleikans :: Spilliefni

1. Ég Bið (2:22)
2. Fíflið (2:07)
3. Við Ána (2:22)
4. Eldgos (2:34)
5. Ölóðir (2:41)
6. Gósentíð (2:24)
7. Draumalandið (2:22)
8. Motörloki (2:25)

 

 

 

Leiksviði Fáránleikans : facebook // bandcamp

Leiksviði Fáránleikans :: Spilliefni
4.3Wynik ogólny
Ocena czytelników 2 Głosów