Indie rockowy zespół Ourlives przygotował niespodziankę dla swoich fanów.

10993965_793931690655962_545757039056932220_n

Zacznę może od tego, że islandzka grupa Ourlives aktualnie pracuje nad premierowym materiałem na swój drugi pełnowymiarowy album. Dla przypomnienia powiem, że zespół ma na swoim koncie dwa albumy demo i jedną EPkę, ale bardziej znaczący jest ich debiutancki studyjny longplay zatytułowany „Den of Lions”, który ukazał się w październiku 2014 roku. Recenzje tej płyty znajdziecie TUTAJ.

Przyznam, że rzadko trafiam na tak przebojowe i melodyjne płyty, które równocześnie pozbawione byłyby pretensjonalności. A melodyjny alternatywny rock z elementami post-britpopu jaki proponuje nam Ourlives pomimo swojej łagodnej atmosfery nieustannie nas czymś oczarowuje.

A dlaczego dziś wspominam ten zespół? Otóż panowie z Ourlives, jak już zakomunikowałem na początku tej recenzji, w celu zaspokojenia apetytu swoich fanów i osłodzenia czasu  oczekiwania na premierowy materiał przygotowali miłą niespodziankę.

Tym nieoczekiwanym prezentem od Islandczyków jest album „Higher Hopes”, który miał swoją premierę 29 lipca 2016 roku za pośrednictwem wytwórni Spartan Records. Na tym wydawnictwie muzycy umieścili 9 utworów, które pochodzą z poprzedniej sesji nagraniowej, ze stron b singli oraz te, które dotychczas nie były publikowane.

Ourlives

I od razu zaznaczę, że „Higher Hopes” to nie jest „kosz z odpadkami”, tylko naprawdę ciekawa kolekcja przyjemnych o dobrych numerów, niewiele tylko ustępujących tym z „Den of Lions”. Z czego wynika jego siła? Cóż, z tego samego co siła debiutu. „Nowe” kompozycje Ourlives prezentują się świeżo, melodyjnie i chwytliwie. Zespół buduje ten sam, dobrze nam już znany ciepło-melancholijny nastrój i przekazuje te same emocje. Całość utrzymana została w stylistyce i estetyce debiutu. Dlatego ten krążek należy traktować jako uzupełnienie pierwszej płyty, jego drugą równoprawną  część.

Ourlives to gwarant fantastycznych przestrzennych aranżacji i nietuzinkowych wzruszających melodii. Dowodem tego jest również „Higher Hopes”. Faktycznie, niewielu jest teraz wykonawców, którzy mają taką łatwość pisania lekkich i wpadających w ucho utworów. Trzeba też zaznaczyć, że muzycy umiejętnie balansują pomiędzy popem i rockiem. Świetnie również równoważą melancholię i poczucie tęsknoty z ciepłymi promieniami nadziei. Paleta użytych muzycznych barw jest tutaj bardzo szeroka, bo gitary potrafią i zadziornie kąsać, i wprowadzać w nastrój rozmarzenia, a brzmienia klawiszy i fortepianu naturalnie potęgują nostalgiczny nastrój i klimat tej muzyki. Podobnie delikatne partie wokalne, sprawiają, że każdy utwór zapada w pamięć, a część okazuje się wręcz uzależniająca.

Wiem jedno, na pewno będę wracał do muzyki Ourlives, a „Higher Hopes” uważam za album godny polecenia.

 

a3279712195_10

 

Ourlives :: Higher Hopes

1. Higher Hopes 03:26
2. If The Time Is Right 04:24
3. Perfect Match 02:47
4. Honestly 03:44
5. No Need 03:41
6. Den of Lions 01:55
7. Nothing Changes 01:41
8. In My Defense 03:24
9. Whisper and Wait 03:29

 

 

 

Ourlives : website / facebook / bandcamp

Ourlives :: Higher Hopes
4.5Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów