Ragnar Finsson jest 21-letnim farerskim punk-rockowym i bluesowym gitarzystą i singer-songwriterem.

Ragnar Finsson stał się znany za sprawą udziału w telewizyjnym programie muzycznym Talent 2008, w którym zajął trzecie miejsce. Rok później grał już koncerty na Wyspach Owczych, występując z własnym zespołem. Najpierw nazwali się A-55, potem zmienili nazwę na Stewies Loveranch. Ragnar grał w nim na gitarze i śpiewał. Dodam, że  Farerczyk pochodzi z umuzykalnionej rodziny. Jego ojciec, Finnur Hansen, także jest muzykiem, gra na różnych instrumentach w wielu zespołach. Zaś matka Ragnara, Malan Thomsen, jest piosenkarką.

Debiutancki album Ragnara Finssona zatytułowany „As The Sun Sinks Down”  ukazał się 1 grudnia 2017 roku (Tutl Records). Miksowaniem i masteringiem materiału zajmował się wspomniany wcześniej Finnur Hansen. A za produkcję odpowiadają Uni Debess, Finnur Hansen i Ragnar Finsson.

Na płycie „As The Sun Sinks Down” farerski muzyk umieścił dziewięć kompozycji. Są to staroangielskie i amerykańskie pieśni folkowe, które Ragnar przearanżował i na nowo rozpisał. Utwory te chociaż umieszczone zostały w zupełnie nowym kontekście, to jednak zachowały swoje tradycyjne przesłanie i traktują o miłości, poczuciu straty, wierności i zazdrości. Każda piosenka jest tutaj historią samą w sobie, bez względu na to, czy jest to lament związków zawodowych pracowników kopalni, co opisuje „Blue Diamond Mines”, czy jest to historia nieufnego kochanka przemierzającego nocą długą drogę, aby sprawdzić czy jego  narzeczona jest mu wierna, czego doświadczamy w „Sovay”. Młody folkowiec uczynił te numery na wskroś swoimi naznaczając je własną wrażliwością i osobowością. Poza tym Ragnar zamieścił tutaj również swoje własne kompozycje, które wspaniałe odnajdują się wśród starodawnych opowieści ludowych. Czynią one album bardziej zbalansowanym i modern folkowym, a jednocześnie nie zaburzają jego integralnej całości.

A właśnie! „As The Sun Sinks Down” to muzyka spod znaku folk, americana, alt. country, blues i bluegrass. To nieprawdopodobne, że tak młody muzyk jak Ragnar Finsson potrafił stworzyć muzykę, która czerpiąc mocno z tradycji amerykańskich brzmień folkowych daje zupełnie świeży oddech tej stylistyce muzycznej. W żadnym razie nie jest to muzyka jednowymiarowa. Domyślam się, że swoje zrobiło miejsce, w którym powstała. Niewątpliwa magia zagubionych na północnych wodach Wysp Owczych odegrała z pewnością swoją istotną rolę. Ale w tym przypadku chodzi jednak o wyjątkowy talent i umiejętności artysty.

Na swoim debiutanckim albumie Ragnar Finsson oferuje słuchaczom zwartą i intymną podróż przy cudownie brzmiących dźwiękach akustycznej gitary, banjo, mandoliny, drumli, skrzypiec, delikatnej perkusji oraz gitary elektrycznej, która nadaje tempa i świetnie urozmaica płytę. Odnosimy wrażenie jakbyśmy towarzyszyli wędrującemu od wioski do wioski bardowi. Nie da się ukryć, że płyta ta ma klimat. Specyficzny nastrój zadumy i lekkiej melancholii, choć – z drugiej strony – nie sposób zarzucić płycie braku życia.

Wielką zaletą tego krążka są z pewnością udane, wykonane ze smakiem aranżacje i przyjemne, subtelne melodie, które autentycznie zapadają w pamięć. Na tym tle szczególnie dobrze wybrzmiewa głos wokalisty – ciepły, spokojny, idealnie podkreślający klimat muzyki. Ragnar śpiewa z dużym zaangażowaniem. Zawsze ma się wrażenie, że daje bardzo wiele od siebie. Jakby zapraszał słuchaczy do swojego świata. W ostatecznym rozrachunku osiąga rzecz cudowną – hipnotyzuje.

As The Sun Sinks Down” jest jak uderzenie prosto w serce słuchacza. Ragnar Finsson po prostu zachwyca.

 

 

Ragnar Finsson :: As The Sun Sinks Down

1 – Sovay
2 – Pictures
3 – Wrote You A Letter
4 – Make Me A Pallet On Your Floor
5 – Hang Me
6 – Never Tire Of The Road
7 – As The Sun Sinks Down
8 – Blue Diamond Mines
9 – Backseat Of My Car

 

 

 

Ragnar Finsson : facebook / spotify / itunes

Ragnar Finsson :: As The Sun Sinks Down (recenzja)
5.0Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów