Jakieś nieporozumienia? Pomyłki? Błędy? Na pewno nie na najnowszej płycie Small Time Giants.

Alternatywny grenlandzki zespół Small Time Giants milczał aż przez sześć lat od wydania poprzedniego debiutanckiego longplaya „Stethoscope” (2014; recenzja TUTAJ).

Dlatego niezmiernie cieszę się z faktu pojawienia się ich nowego wydawnictwa zatytułowanego „Formed by Mistakes”, który ukazał się 30 października 2020 roku. Materiał na płytę został nagrany w Bloch Studio na Wyspach Owczych. Jego rejestracją, miksowaniem i produkcją zajmował się Theodor Kapnas. Zaś mastering wykonał Tony Lindgren w Fascination Street Studios w Örebro, w Szwecji. Wszystkie kompozycje znajdujące się na omawianej płycie są autorstwa całego zespołu, oprócz utworu „Islands”, który napisała farerska artystka Greta Svabo Bach

Album „Formed by Mistakes”, pomimo długiej przerwy wydawniczej zespołu, stanowi naturalną kontynuację brzmienia i pomysłów, które mogliśmy doświadczyć na poprzednim krążku Small Time Giants. Mamy tutaj ten sam specyficzny styl, nastrojowy klimat, typowe dźwięki gitar i charakterystyczny głos Miki Jensena, które są wizytówką grupy. Wszyscy, którzy liczyli na kolejną dawkę dobrych – emocjonalnych, klimatycznych i melodyjnych, słodko-gorzkich rockowych piosenek, z pewnością będą usatysfakcjonowani „Formed by Mistakes”. Płyta przynosi sporo dźwięków w starym stylu. Fani Small Time Giants nie będą zawiedzeni. Sympatycy dokonań Placebo również mogą odnaleźć tutaj coś dla siebie. Nawiązania Grenlandczyków do twórczości tej brytyjskiej kapeli są nadal wyczuwalne. Z tym, że w ich przypadku kompozycje emanują większą jasnością i optymizmem.

Zespół Small Time Giants jest w wybornej formie. Muzycy wciąż potrafią czarować mieszanką emocjonalnego alternatywnego rocka i przestrzennego post rocka. Znajdują odpowiednią harmonię pomiędzy dźwiękami energetycznymi i zdecydowanymi, a tymi spokojniejszymi i nastrojowymi. „Formed by Mistakes” to album zarazem i finezyjny i drapieżny brzmieniowo. Wyrazista gra sekcji rytmicznej świetnie kontrastuje z niezwykle klimatycznymi partiami subtelnych dźwięków fortepianu i brzmieniem syntezatorów. Motywy gitarowe i klawiszowe balansują między zadziornością i liryzmem, między tematami melodyjnymi i hipnotyzującymi, co daje wspaniały efekt. To również znakomite połączenie grania atmosferycznego i melodyjnego. W partiach instrumentalnych i wokalnych wyczuwalna jest uczuciowość, która trafia w czułe punkty słuchacza, dotyka jego wnętrza i przenosi go w zupełnie inną przestrzeń. Duża zasługa w tym również wokalisty, który hipnotyzuje barwą swojego głosu i melodyjno-lirycznym śpiewem.  

Jak już wspominałem, na „Formed by Mistakes” nie ma zbytniej rewolucji jeśli chodzi o brzmienie Small Time Giants. Ale w tym przypadku nie jest to wadą, a zaletą. Na całym albumie znajduje się wiele dobrze przemyślanych i zaaranżowanych kompozycji, które nie tylko są wyrazem wrażliwości muzycznej zespołu, ale które zdradzają również drzemiący w muzykach talent do tworzenia pięknych piosenek. Piosenek, które uwodzą i zniewalają po każdym kolejnym przesłuchaniu.

 

 

Small Time Giants :: Formed by Mistakes

  1. Aed 3:28
  2. Dark Eyes 3:23
  3. Existing 3:46
  4. Animal 3:29
  5. The Morning After 2:53
  6. Wonderful Words 3:55
  7. Route 290 3:45
  8. Sky Is Falling Down 3:42
  9. Lost Revolution 3:26
  10. Islands 4:31
  11. The End Is Where You Begin 5:08

 

 

Small Time Giants : website / facebook / soudcloud / myspce / spotify

Small Time Giants :: Formed by Mistakes (recenzja)
5.0Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów