The Vintage Caravan – islandzkie hard rockowe trio powraca z nowym, gorącym i energetycznym materiałem.

Dotychczasowa dyskografia The Vintage Caravan składała się z trzech longplayów: „The Vintage Caravan” (2011). albumu „Voyage” (2012, 2014; recenzja), „Arrival” (2015; recenzja).

31 sierpnia 2018 roku na rynku ukazał się czwarty długogrający album  The Vintage Caravan zatytułowany „Gateways”, wydany nakładem wytwórni Nuclear Blast Records. Materiał na nowy krążek został zarejestrowany w słynnym islandzkim studiu Sundlaugin Studios (należącym do Sigur Rós). Produkcją płyty zajmował się Ian Davenport (Band of Skulls, Gaz Coombes).

Już teraz zdradzę, że Gateways” z całą pewnością  przypadnie do gustu tym, którzy wyczekiwali nowej płyty rockmanów z Islandii, bo to nadal jest ten sam muzyczny świat. Do tego całość wypada bardzo naturalnie i autentycznie. Dzięki temu znowu możemy napawać się prawdziwie rockową muzą.

Mimo kilku lat działalności The Vintage Caravan wciąż należą to grona młodego pokolenia muzyków, którzy spełniają swoje marzenia zasłuchując się w starych płytach. Islandczycy wcale nie ukrywają tego, iż są spadkobiercami dokonań takich legend rocka jak Led Zeppelin, Deep Purple, Jimi Hendrix, Rainbow, King Crimson, Cream, czy Black Sabbath, żeby tylko dla przykładu wymienić kilka nazw na jednym tchu. Zespół czerpie pełnymi garściami z klasyki rocka, hard rocka i blues rocka, z elementami progresji i psychodelii, szczególnie brzmień charakterystycznych dla lat 70-tych. Cieszy fakt, że panowie nie mają z tym żadnych kompleksów i robią po prostu swoje, a wychodzi im to rewelacyjnie. Trzeba też szczerze przyznać, że The Vintage Caravan choć mocno nawiązują do „epoki” i mogą przywodzić pewne skojarzenia, nie są kopią dokonań wspomnianych wyżej zespołów. Muzycy nie stoją w miejscu, wciąż starają się urozmaicić swoje brzmienie.  

W twórczości The Vintage Caravan królują mocne i zadziorne gitary wybuchające nośnymi  i elektryzującymi riffami oraz serią barwnych i porywających solówek. Rock’n’rollowa energia tej muzyki podsycana jest za sprawą ciekawych zagrywek na basie i świetnej, gęstej perkusji. Brzmienie pogłębia wykorzystanie w kilku fragmentach partii analogowych organ, które wypadają wręcz obłędnie, odpowiednio podgrzewają atmosferę i naznaczają ją nutą vintage. W rozwój zespołu swoją wielką pracę włożył też jego wokalista. Bez wątpienia jego charyzma i głos są ważnymi elementami stanowiącymi o wyjątkowość tej formacji. Facet śpiewa pełnią głosu i jest przy tym niesamowicie przekonujący.

Właściwie każdy z muzyków The Vintage Caravan odwala niesamowitą robotę. Świetne jest też to, że Islandczycy nie serwują tylko i wyłącznie drapieżnych rock’n’rollowych petard, ale zadbali też o trochę urozmaicenia i fragmentów, w których spore znaczenie ma melodia i klimat. Panowie dostarczają nam całego mnóstwa kapitalnych melodii i wyśmienitych różnorodnych ozdobników, czy to za sprawą wspomnianego akompaniamentu organ, wplecenia motywu z użyciem gitary akustycznej, rozmarzonych harmonii wokalnych, wycieczek w kierunku rocka progresywnego oraz użycia motywów psychodelicznych. Ponadto w kilku kompozycjach zespół ciekawie ujarzmia swoją rockową ognistą dzikość, którą przywykł rozpalać instynkty słuchacza. Do głosu dochodzi wówczas wrażliwość i emocjonalność muzyków, którzy pozwalają sobie i innym na chwilę oddechu, uderzając w rejony bardziej klimatyczne, nastrojowe, nieco balladowe, a już z pewnością bardziej progresywne. W znacznym stopniu muzycy koncentrują się wówczas na zbudowaniu odpowiedniego klimatu, którym potrafią zaczarować i zahipnotyzować słuchacza. Dzięki takim zmianom nastroju kompozycje z Gateways” nabierają przestrzeni i wydają się bardziej „oddychać”.

Najnowszy album The Vintage Caravan to prawdziwie rockowa uczta dla każdego fana takiej muzyki. Kapitalne połączenie ciężaru, znakomitych melodii i klimatycznych brzmień!

Na koniec dodam jeszcze, że na wysokim poziomie stoi również produkcja omawianej płyty. Album brzmi fantastycznie. To naprawdę solidna płyta! Sięgajcie śmiało po ten krążek, bo to bezwzględnie jeden z najlepszych tegorocznych islandzkich krążków hard rockowych.

 

The Vintage Caravan :: Gateways

1 – Set Your Sights 4:39
2 – The Way 3:35
3 – Reflections 4:14
4 – On the Run 6:00
5 – All This Time 4:17
6 – Hidden Streams 3:52
7 – Reset 4:11
8 – Nebula 5:04
9 – Farewell 5:23
10 – Tune Out 6:39
11 – The Chain 4:32

 

 

The Vintage Caravan : website / facebook / soundcloud

The Vintage Caravan :: Gateways (recenzja)
5.0Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów