283938_10150285419088987_1499091_n

Thornstone to rockowa kapela z Grenlandii, o dosyć zakręconej historii.

Założycielami zespołu są Kuno (Kunuunnguaq Iversen) i Miki (bas), który zaczynali od nagrywania własnych utworów na starodawnym sprzęcie w lokalnej szkole. Nie mając żadnego pojęcia o miksowaniu, masteringu i innych tego typu rzeczach. Ale przecież nie tylko o to chodzi w muzyce. Najważniejsze było komponowanie, tworzenie i granie własnej muzyki, która pomimo braku cyfrowej obróbki cieszyła się zainteresowaniem i niemałą popularnością w lokalnym środowisku.

Niedługo potem do duetu dołączyło dwóch kolejnych muzyków. Nie każdy jednak wierzył, że ten zespół jest cokolwiek osiągnąć. W ich rodzinnym miasteczku Ilulissat było sporo osób, które przychodziło na ich występy, dawało wsparcie i motywację. Była jednak i taka grupka osób, w tym muzyków, która za plecami wyśmiewała się z dokonań rockowej kapeli,

Kiedy zespół opuściło dwóch muzyków, do Kuno i Miki dołączyli Ejner (gitarzysta) i Inunngu (perkusista). Wtedy zespół zaczął poważnie myśleć o nagraniu debiutanckiego albumu.

Członkowie zespołu:

Kuno Hammond a.k.a. Kunuunnguaq Iversen – wokal, gitara
Miki Olsen – bas
Ejner Grønvold – gitara
Inunngu Nielsena – perkusja (w nagraniach brał udział Martin Zinck z DDR i Nanook)

307947_10151195651463987_1441017021_n

Początkowo muzycy byli w dobrych stosunkach z największymi grenlandzkimi producentami muzycznymi z Atlantic Music, ale jakoś to wszystko w pewnym momencie się popsuło. Na szczęście zespół natrafił przez przypadek na osoby, które wcześniej zajmowały się miksowaniem i nagrywaniem muzyki, ale utraciły pracę. Zespół dowiedział się od nich, że planują otworzyć nową wytwórnię muzyczną, która byłaby „bardziej sprawiedliwa dla muzyków w kategorii dzielenia się zyskami z produkcji muzyki”.

Myśląc cały czas o swojej płycie Thornstone skusili się nową propozycją. W ten sposób stali się jednym z pierwszych zespołów, którego muzykę nagrywała i produkowała nowa wytwórnia. Niestety bardzo szybko wytwórnia została zamknięta z niewyjaśnionych powodów. Prawdopodobnie był to wynik braku możliwości rozwinięcia się wytwórni w obliczu dużej konkurencji ze strony innej wytwórni. Jak wyjaśnia lider grupy : „W Grenlandii albumy, które nie pochodzą z wytwórni Atlantic Music nie mogą liczyć na promocję ze strony linii lotniczych Air Greenland, która puszcza za darmo muzykę wszystkim turystom i podróżnikom”.

Powstanie debiutanckiego albumu Thornstone zawisło pod znakiem zapytania. Dodatkową trudność stanowiło to, że mają teksty w języku angielskim co nie jest popularne na Grenlandii i do czego trudno było przekonać studia nagrań.

185067_10151154206993987_1477110702_n

W końcu muzycy wzięli sprawy w swoje ręce i podjęli się nagrań na własną rękę. W nagraniach nie mógł uczestniczyć perkusista grupy, który w tym czasie wyjechał do Danii. Jego rolę przejął Martin Zinck, jeden z najwybitniejszych muzyków studyjnych/koncertowych w Grenlandii. To nie koniec perypetii związanych z rodzeniem się płyty. Ze względu na studia, do Danii musiał także wyjechać wokalista grupy, który nie uczestniczył w miksowaniu ani masteringu płyty. Produkcją i miksowaniem krążka zajmował się Ib Uldum (w Kassoq Studio w FrozenMedia) z pozostałymi członkami grupy. Zaś jego mastering wykonał Jan Eliasson w AudioPlanet Mastering.

W końcu postprodukcja materiału została ukończona i album zatytułowany „Been a fighter” (a jakżeby inaczej) został wydany w sierpniu 2011 roku. Szybko stał się popularnym krążkiem w Grenlandii, zwłaszcza wśród innych muzyków, co było słodko-gorzkim doświadczeniem. Niestety z powodu podjętych studiów, wyjazdów i innych zajęć zespołowi nie udało się promować album w postawi koncertów. Muzycy nie ukrywają, że była to dosyć frustrująca sytuacja, bo różni ludzie dzwonili do nich i zapraszali na występy. Jak mówią „byliśmy na studiach i byliśmy biedni”.

Obecnie Thornstone pracuje nad nowym albumem. Muzycy obiecują sobie i innym, że płyta nie pojawi się dopóki nie będą z niej w pełni zadowoleni, co mają nadzieję wydarzy się w niedalekiej przyszłości.

11058699_10153225146653987_6871208381030440952_n

Thornstone to przedstawiciele nurtu alternative (progressive) rock. Zespół ma niesamowite wyczucie do melodii i chwytliwych piosenek. Niewiele jest zespołów z tego kręgu muzyki o takim potencjale przebojowości i emanujących tak pozytywną energią. Tu właściwie każdy numer może być alternatywnym przebojem. Stąd album prezentuje się intrygująco i od razu przykuwa uwagę naszych bębenków słuchowych.

Muzycy sprawnie balansują pomiędzy spokojnymi fragmentami, a mocnymi riffami. Nie brakuje tu rzeczy mocnych, na wskroś rockowych, podanych z rytmicznym „nerwem”. Muzyka przesycona zmianami rytmu i nastroju, pozostaje dynamiczna, melodyjna i świeża. Siłą tej płyty jest różnorodność. Zespół lubi zaskakiwać słuchaczy i kombinować w poszczególnych utworach. W sposób nienachalny muzycy korzystają też z dobrodziejstw klawiszy. Dużo tu pogodnych i nośnych, pełnych przestrzeni piosenek. Wyczuwa się na płycie mocny rytm, a ton muzyce często nadaje wyraźnie zaakcentowana perkusja. Za każdym razem poraża nas melodyka i fantastyczny refren. Dużym plusem tego albumu jest niesamowity wokal Kuno. Potrafi on śpiewać lekko i radośnie, ale również mocno i drapieżnie. W sposób umiejętny buduje, stopniuje i akcentuje emocje. A przyznać trzeba, że muzyka Grenlandczyków zawiera duże pokłady emocjonalności.

Thornstone serwuje nam zestaw utworów, do których chce się wracać. Przesłuchując ich album przez cały czas rytmiczne kiwałem głową z uznaniem. Polecam ten krążek wszystkim fanom gitarowego rocka. Przekonajcie się sami o tym jak traktuje się gitary na dalekiej północy.

 

262995_10150285556403987_3364640_n

Thornstone :: Been a fighter

1 Sister 6:54
2 Aurora 5:13
3 Magnum Says 3:36
4 David You’re Dead 5:44
5 By My Waterloo 3:18
6 Where the Grass Is Red 4:47
7 Trade 2:43
8 My Land for My Halo 7:15
9 Call It 1:19
10 Sussa Igloo 4:48
11 Been a Fighter 5:24

 

Thornstone : facebook // myspace

Thornstone :: Been a fighter
4.4Wynik ogólny
Ocena czytelników 1 Głosuj