Fródi & The Pink Slips jest niezwykłym i ambitnym projektem rockowym stworzonym przez muzyków pochodzących z Wysp Owczych. Zanim jednak przejdziemy do zespołu i ich muzyki musimy najpierw wyjaśnić kim jest tytułowy Fródi.

Fródi jest farerskim autorem piosenek, kompozytorem i multi instrumentalistą. Artysta dorastał w domu pełnym muzyki. Jego ojciec, Hans Carl Hansen, to legendarny gitarzysta, który grał w zespole Straight Ahead. Zespół ten uważany jest za pionierów rock-popowej sceny na Wyspach Owczych. Szczególne znaczenie odegrał w tej historii zwłaszcza wydany w 1978 roku album „Veðraplátan”, który przyczyniły się do tego, że farerskie zespoły zaczęły nagrywać swoją autorską muzykę, a nie odgrywać tylko covery. Warto dodać, że starsza siostra Fródi’ego to znana i ceniona singer-songwriterka Guðrið Hansdóttir, która udanie rozwija swoją własną solową karierę, jak również w duecie Byrta, który współtworzy z Janusem Rasmunssenem (Bloodgroup, Kiasmos).

406223_504876722861573_31188003_n

Powróćmy jednak do postaci Fródi’ego. W 2006 roku, jako dziewiętnastoletni perkusista założył zespół Isadora and The Rebels. Grał w nim wraz z siostrą przez około rok przed zawieszeniem grupy. Następnie został wokalistą i perkusistą zespołu Moby The Pink Pilot, który może pochwalić się wygraną w muzycznym farerskim konkursie „Sement”. Potem zespół wystąpił na kilku festiwalach muzycznych i nagrał dwa single, ale nigdy nie nagrał album.

W 2009 roku, Fródi rozpoczął solową karierę, którą potwierdził wydanym debiutanckim albumem „Creeping Storm”. Album wypełniony był chwytliwymi melodiami i nawiązaniem do brzmień z lat siedemdziesiątych. Zresztą artysta otwarcie mówi o swoich inspiracjach: Pink Floyd, Leonard Cohen, Roger Waters, Glen Hansard, Aerosmith, Kashmir. Dodam, że jego płyta została bardzo dobrze przyjęta przez słuchaczy, krytykę i media. Utwór „Nobody Goes To Hell For Having Loved” zamieszczony na tym albumie okazał się radiowym przebojem. W tym samym roku Fródi przeniósł się do Danii. Zamieszkał w Kopenhadze i nawiązał współpracę z zespołem The Pink Slips, w którym został wokalistą.

Fródi & The Pink Slips:

Fróði Hansen – wokal, akustyczna gitara, perkusja
Runi Mouritsen – perkusja
Jan Jensen – bas
Bjartur Dal-Christiansen – gitara
Sveinur Dam – gitara i wokal

196729_205619562787292_5287444_n

Fródi & The Pink Slips jako zespół funkcjonował w sumie trzy lata. W 2010 roku grupa wydała EP-kę „P.I.A.M.W.Y.A.L.L.I.S.M”. Muzycy w tym czasie dużo koncertowali, doskonalili swój warsztat oraz przygotowywali materiał na swój długogrający debiut.

Oczekiwany przez fanów album ukazał się w 2012 roku. Wydawnictwo to nagrane w maju 2012 roku w Lundgaard Studios nosi tytuł „The Mouse”. W czasie premiery album spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem. Na przykład fiński magazyn rockowy Noise dał mu najwyższą notę 5 gwiazdek nazywając album „jedną z najlepszych płyt rockowych roku, która zasługuje na znaczną uwagę”. Podobnie duński magazyn internetowy Bands of Tomorrow obdarzył płytę Farerczyków najwyższą oceną czyniąc go również „albumem miesiąca”.

Przyznam szczerze, że album „The Mouse” to faktycznie kapitalne wydawnictwo i to przynajmniej na kilku płaszczyznach. Wstyd mi, że poznałem je dopiero teraz.

546514_439745706041342_1781904793_n

Muzyka Fródi & The Pink Slips zakorzeniona jest w rocku przełomu lat 60/70-tych, z przyjemnymi odcieniami rocka klasycznego, glam rocka, art rocka, blues rocka i rocka progresywnego. Ale tej muzyce nie brak również bardziej współczesnych nawiązań do rocka alternatywnego i indie (np. Radiohead, Placebo, The Chemical Romance).

The Mouse” to album z tematem przewodnim. Dobrze wiemy, że aktualnie koncept albumy to muzyka wysokiego ryzyka, a zespoły podejmujące się tego typu rzeczy narażają się na porażkę i śmierć samobójczą. Na taki jednak pomysł porwali się Fródi & The Pink Slips. I co im wyszło? Rock opera? No raczej nie, bo ich muzyka nie jest ani sztucznie napompowana ani teatralna.

Na pewno „The Mouse” to rzecz ambitna, mądrze poprowadzona i umiejętnie technicznie skonstruowana. Dziesięć utworów umieszczonych na krążku tworzy historię tytułowej myszy. No tak. To główny bohater, ale mysz stanowi tutaj symbol człowieka, wraz z jego słabościami i wadami. Mysz zostaje wrzucona w labirynt życia, w którym szuka swojego celu. Teoretycznie może wydawać się to proste, ale w praktyce nierzadko towarzyszy temu poczucie zagubienia. Czy labirynt (czytaj życie) jest pułapką czy jednak posiada wyjście? Co dzieje się kiedy popełnisz błąd i pójdziesz w złym kierunku? Czy mysz (czytaj człowiek) jest słaba w obliczu zakrętów labiryntu (czytaj przeciwności losu)? Czy emocje towarzyszące podmiotowi są dobrym czy złym doradcą w życiu? Prowadzą one do szczęścia czy do samounicestwienia?

W tekstach pojawia się dużo symboliki odnoszącej się do ludzkiej egzystencji, kondycji ludzkiej psychiki i świata. W tych tekstach pojawia się dużo melancholii, poirytowania i frustracji. Jest też miejsce na miłość (niespełnioną), radość (krótką), rozczarowanie, złość, strach, niepewność… i wiele jeszcze innych uczuć i emocji. Ich paleta jest bardzo szeroka. Nie chciałbym się tutaj mądrzyć, filozofować i psychologizować oraz interpretować tekstów utwór po utworze. Niemniej jednak zachęcam Was do zgłębienia liryków, bo z pewnością każdy odnajdzie tam coś innego, coś swojego. Innymi słowy, to wydawnictwo, które skłania do myślenia, ale poza tym zawiera też dobrą muzykę. W dużej mierze introwertyczną i oczyszczającą.

579169_440282592654320_431071410_n

W warstwie muzycznej „The Mouse” skrzy się od kreatywności i twórczych inspiracji. Album jako koncept z miejsca kojarzy się z dokonaniami Pink Floyd, Rogera Watersa, czy żeby daleko nie szukać z The Chemical Romance i ich „The Black Parade”. Muzyka Fródi & The Pink Slips jest nierzadko eklektyczna, zróżnicowana w wielu aspektach i na wielu płaszczyznach, choć utrzymana w rockowych ramach. Raz mocniejsza i bardziej szorstka, innym razem ociekająca melancholią. Niekiedy podana z rozmachem i dużą przestrzenią, a po chwili łapiąca za serce swoją kameralnością i intymnością. Na pewno całość jest spójna i klimatyczna. Uznanie należy się muzykom, którzy ciekawie prowadzą fabułę płyty. Świetnie budują atmosferę i dozują napięcia. Osobiście mnie cieszy to, że w przypadku „The Mouse” zespół nie wpadł w pułapkę konceptu, jaką często jest przerost formy nad treścią. Fródi & The Pink Slips jest daleki od pompatyczności i kiczu.

Ważnym elementem układanki Fródi & The Pink Slips jest wokal Fródi’ego. Ma on odpowiednią moc, charyzmę i zdolność do przekazywania wszystkich możliwych uczuć. Linie wokalne są tutaj rewelacyjne. Wokalista w bardzo dobry sposób potrafi swoim głosem miarkować emocje, dodawać utworowi mocy, ale także delikatności. Jego śpiew jest szczery i pełen pasji. Niejednokrotnie popychający nas do wzruszenia.

Nie podejrzewałam, że ta płyta tak mocno na mnie zadziała. A jednak. Jest jak narkotyk. Chce się po nią ciągle sięgać i słuchać na okrągło.

P.s. Na koniec dodam, że Fródi pod koniec 2015 roku powrócił do swojej solowej kariery. Od tego czasu wydał dwa single: „Waltz Me Back In Time” i „Missing In Action”, do których nagrane zostały też teledyski. Natomiast na marzec 2016 roku Fródi i jego nowy zespół mają zaplanowane rozpoczęcie nagrań drugiego solowego albumu Fródi’ego.

 

564749_501762533172992_749103684_n
F&TPS (Fródi & The Pink Slips) :: The Mouse

1. The Mouse
2. One Who Once Was
3. Diamond In The Rough
4. If There´s Ever Anything
5. Time Of My Life
6. A Lonesome Moon Traveller
7. Mousetrap
8. It Is
9. I Feel Like Felix
10. Exit Mouse

 

 

F&TPS (Fródi & The Pink Slips) : facebook // Fródi’s facebook


F&TPS (Fródi & The Pink Slips) :: The Mouse
4.8Wynik ogólny
Ocena czytelników 0 Głosów